Przejdź do głównej zawartości

Moje ulubione BABSKIE seriale

Cześć!
Na początek chcę podzielić się z Wami listą Top 4 spośród obejrzanych przeze mnie seriali, tym razem głównie dla kobiet.
Seriale oglądam przy każdej okazji, lubię zarówno te mocno angażujące, jak i te które można oglądać prasując czy gotując obiad i mimo, że nie skupiamy na nich 100% uwagi, to i tak wiemy o co chodzi. To prawie jak z "Modą na sukces" - po kilku latach przerwy i powrocie do oglądania wciąż te same wątki i twarze ;)
Mam taką swoją obserwację, że w ostatnich latach seriale przebijają całokształtem nawet pełnometrażowe filmy. Dziś natomiast skupię się na moich ulubionych serialach dla kobiet. W dodatku takich, które nie są aż tak dobrze znane jak chociażby Plotkara czy Słodkie Kłamstewka, ale równie dobre czy nawet lepsze.


Miejsce 4: One Tree Hill czyli Pogoda na miłość

Serial dość już wiekowy, ale nie mogło go tu zabraknąć. Dlaczego umieszczam go w kategorii seriali dla kobiet? No cóż może tematyka typowo kobieca nie jest, ale jednak myślę, że perypetie grupki nastolatków to nie jest to co zainteresuje Panów.
Serial opowiada o kilku przyjaciołach z prowincjonalnego miasteczka Tree Hill - poznajemy ich w czasach licealnych i towarzyszymy im przez kolejne sezony podczas wchodzenia w dorosłość, przeżywania pierwszych miłości. Oj czego tam nie ma - romanse, śluby i rozwody, intrygi, kłamstwa, zdrady, a wszystko w odpowiednio wyważonych proporcjach, dzięki czemu nie macie poczucia przesytu - wręcz przeciwnie - czekacie na więcej!



Miejsce 3: Hart of Dixie czyli Doktor Hart

Serial opowiada o losach młodej lekarki Zoe (w tej roli Rachel Bilson), która trafia do prowincjonalnego miasteczka Bluebell, gdzie odbywa soją praktykę lekarską. Muszę to napisać - kocham ten serial za całokształt. Za klimat małego miasteczka, stroje, za główne bohaterki, za humor, za niesamowitą chemię między głównymi bohaterami - serio, nawet Grey się nie umywa pod względem chemii. Ponadto Bluebell to chyba ostatnie miejsce na Ziemi, w którym w dzisiejszych czasach organizowane są najdziwniejsze święta, festyny i parady, a główne bohaterki występują w strojach jak z ubiegłej epoki. Cudowne widowisko! Wart jest obejrzenia, ja na pewno obejrzę raz jeszcze.


Miejsce 2: Devious Maids czyli pokojówki z Beverly Hills

To propozycja dla fanek Desperatek - dostrzegam tu sporo podobieństw jak choćby duża dawka humoru, suspens, a wszystko podszyte atmosferą grozy. Dla mnie ekstra!
Ale od początku - serial przybliża nam losy kilku latynoskich pokojówek, a zarazem przyjaciółek pracujących w willach w Beverly Hills. Mamy tu sporo intryg, kłamstw, romansów i złamanych serc, kilka morderstw, trochę przemocy - wszystko co sprawia, że od tego serialu ciężko się oderwać. Zarwałam dla niego kilka nocy i serdecznie polecam, świetny relaks po stresującym dniu.



Miejsce 1: Big little lies czyli Wielkie kłamstewka

Tegoroczna nowość, niestety pojawiło się tylko siedem odcinków, a mimo to stał się moim absolutnym ulubieńcem. Już sama obsada zachęca - m.in. Nicole Kidman i Reese Witherspoon, genialna czołówka, muzyka, zdjęcia - dla mnie wszystko jest na wielkie TAK dla tego serialu.
A teraz trochę fabuły - serial opowiada o życiu trzech matek, a właściwie trzech rodzin, których życie wywraca się do góry nogami, kiedy w miasteczku dochodzi do zbrodni. Klimat tego serialu jest dość mroczny, zdjęcia są przepiękne, a muzyka dobrana wprost mistrzowsko. Sama tematyka może sugerować, że to kolejny lekki serial obyczajowy dla znudzonych gospodyń domowych. Otóż nic bardziej mylnego - sporo jest tu mocnych scen, trudnych dla widza, seks, przemoc, a wszystko to owiane wielką tajemnicą. Ten serial trzeba obejrzeć! I tak ośmielę się napisać, że to prawdziwy majstersztyk i uczta dla miłośników dobrego kina.


A jakie są Wasze ulubione, kobiece seriale?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pierwszy krok....

Czy nie jest tak, że każdy "pierwszy krok" jest trudny? Ale przecież od tego jednego, małego kroku wszystko się zaczyna. Za każdym naszym krokiem kryje się jakaś niewiadoma, a ta niewiadoma pociąga za sobą jakąś zmianę... Na początek o sobie nie chcę zbyt dużo, zresztą nie wiem nawet od czego mogłabym zacząć? Postanowiłam założyć swój PIERWSZY wirtualny pamiętnik. Dlaczego wirtualny? Bo teraz Wszyscy tak robią, więc pewnie mają rację ;) A tak na serio - to miejsce w którym chcę dzielić się z Wami swoimi radościami, problemami i zwyczajnie rozmawiać z Wami o życiu. O tym co w nim dobre, ale i o tym co złe. O tym co cieszy, ale i o tym co smuci. O wzlotach i upadkach, które wszyscy mamy na swoim koncie. O sukcesach ale i o porażkach, bo bez tych drugich nie docenilibyśmy pierwszych. Lubie pisać o tym co lubię - a lubię kosmetyki, książki, muzykę, filmy, dobre jedzenie i gotowanie, rozmowy o wszystkim. Lubię żyć i o tym co mnie spotyka pisać. Od dziś już nie do szuflady. Chci...